Zaduszki Memorial Center
Coraz częściej oddajemy cześć zmarłym, nie ruszając się sprzed komputera.
Zaduszki.com to serwis poświęcony tematyce funeralnej. Umożliwiamy stworzenie wirtualnych nagrobków zmarłych, zapalanie symbolicznych świeczek oraz wpisywanie kondolencji. Firmom i Organizacjom Branżowym udostępniamy możliwosć umieszczenia informacji w naszym Katalogu Firm. Przyłącz się teraz i skorzystaj z naszych usług!
home
Cmentarz Oferta Wyszukiwanie zaawansowane Dodaj nagrobek Zaloguj się
 
Zebrane wzmianki prasowe.
Gazeta.pl   01-11-2004          

Coraz częściej oddajemy cześć zmarłym, nie ruszając się sprzed komputera. Czy cmentarni sprzedawcy zniczy i kwiatów powinni powoli myśleć o zmianie interesu?

Okolice 1 listopada to dla nich czas żniwa, a dla nas to coroczny rytuał: mijamy przy wejściu na cmentarz rzędy straganów, kupujemy znicze i zapalamy je na grobach. Wokół kwestujący i tłumy ludzi.

Ale szybko przybywa osób korzystających z wirtualnych cmentarzy. Ta niezbyt fortunna nazwa utarła się już, choć należałoby raczej mówić o miejscach pamięci, od których zaroiło się w internecie. Można w nich zamieścić wspomnienie o zmarłym wraz ze zdjęciem. Odwiedzające wirtualny cmentarz osoby mogą zostawić kondolencje, a nawet... cyberkwiaty, czy zapalić cyberświeczkę. I to w takt żałobnej muzyki.

W życiu (i po śmierci) nie ma nic za darmo. Np. na stronie "Zaduszki Memorial Center" za złotówkę świeczka będzie się palić przez tydzień, ale już za 9 zł - pół roku. Można ją tutaj zapalić także przy zdjęciu znanej postaci. Największą popularnością cieszą się niedawno zmarli idole. O ile przy piosenkarzu Freddiem Mercury płonęły jeszcze w poniedziałek trzy świeczki, to przy Fryderyku Chopinie - już żadna. W amerykańskich tego typu serwisach popularne jest również zamieszczanie treści multimedialnych, np. głosu zmarłej osoby, czy zdjęć i filmów z pogrzebu. W Chinach, gdzie w wielkich metropoliach brakuje miejsca na pochówek, urzędowo tworzy się już cmentarze, które można odwiedzać tylko wirtualnie.

Choć wirtualna świeczka istnieje od lat i na początku miała formę znaczka ['], to oddawanie czci zmarłym w internecie zaczęło się na dobrą sprawę po atakach terrorystycznych na wieże WTC w Nowym Jorku. Wówczas na stronach poświęconych ofiarom pojawiły się miliony świeczek.

Czy odwiedzianie wirtualnych cmentarzy to promowanie lenistwa i łatwizny? Palisz w internecie świeczkę i czujesz, że obowiązek spełniony. Na początku miałem takie wrażenie. Kiedy jednak przeczytałem kilka wpisów, z których bił prawdziwy, absolutnie niewirtualny smutek, nie miałem poczucia jakiegoś surogatu. Nie zawsze też można odwiedzić groby bliskich. Inna sprawa, że wirtualnego znicza wiatr nie ugasi, nie zwędzi go też złodziej, by sprzedać potem przy wejściu na cmentarz kolejnej osobie...

Kiedy tak sobie wędrowałem po cmentarzach w cyberprzestrzeni, zdumiała mnie mnogość takich miejsc poświęconych... zwierzętom. Jest ich chyba nawet więcej niż poświęconych ludziom! Niektóre mają niezwykle poetyckie nazwy, np. Ogród Psiej Szczęśliwości. Szokujące mogą się wydawać kierowane do zdechłych już zwierzęcych przyjaciół słowa: "Mam nadzieję, że jest Ci dobrze" albo "Wierzę, że kiedyś się spotkamy". Na amerykańskiej stronie "Dogheaven" jej autor zastanawia się nawet, czy psy mają dusze. I wierzy, że tak. Mottem strony jest cytat z Roberta Louisa Stevensona" "Myślisz że w niebie nie będzie psów? Mówię ci one tam będą przed każdym z nas".

Natrafiłem też na serwis poświęcony naszym "upierzonym przyjaciołom" ze wspomnieniem np. papugi Winston, którą włamywacze upiekli dla zabawy w kuchence mikrofalowej. Kiedy jednak dostrzegłem zdjęcie czyjegoś ulubionego chomika z dopiskiem "Odpoczywaj w pokoju", uznałem, że czas wyłączyć komputer i szybko opuścić wirtualny świat.


Gazeta.pl     Paweł Rożyński    link do artykułu

 
mapa serwisu  |  © 2000-2006 zaduszki.comzaduszki.com all rights reserved  |  zgłoś problem lub błąd  |  banery